Dziś z pomocą Małgosi wymyślałam jak podejść inaczej do tematu. Ponieważ nie mam zwymiarowanego mieszkania i wszystko jest robione na razie na oko toteż proszę o wyrozumiałość. Niebawem ruszę z miarką. Dziś już nie dałam rady bo mnie nerki bolą :-(.
Na pierwszym obrazku wersja pierwsza. Zakładająca jeszcze dodatkowe przejście przez garderobę do kibelka.
Wersja, która nadal zakładała jedną łazienkę z dwoma wejściami, ale wejście do samego mieszkania jest z drugiej strony.
Następna wersja, w której nie ma już łazienki z dwoma wejściami, za to są dwie łazienki :-) i garderoba.
I jeszcze dwie ostatnie wersje z czego ostatnia jest najmniej inwazyjna dla mieszkania, bo nie ruszam ściany, tzn. nie całą.
w ostatniej wersji podoba mi się równa szerokość garderoby z toaletą. Nie przestawiałabym drzwi od garderoby, bo na takiej ścianie już możesz coś powiesić, a drzwi mniej zdobią niż np. jakiś obraz.
OdpowiedzUsuńTeraz też już rozumiem skąd drzwi do większej łazienki w tym a nie innym miejscu, zapomniałam o kominku.
Teraz przyszła mi jeszcze jedna rzecz do głowy. Kominek masz genialnie w samym rogu blisko niemal wszystkich pomieszczeń. Czy nie warto pomyśleć o rozprowadzeniu ciepła? Miałabyś niedrogo ogrzane całe mieszkanie.
To już zapewne drobiazgu, ale w małej łazience muszlę ustawiłabym na wprost, nie obok zlewu.
Hejka
OdpowiedzUsuńPrzyszła moja mama i skrytykowała... bo co z ta przestrzenią przed drzwiami... i nie widzi potrzeby 2 kibelków :-). Musze wejść na dół z miarką i zmierzyć wszystko, będzie to bardziej realna i zwizualizować. Tak Gosiu zrobię wyloty ciepłego powietrza do wszystkich pomieszczeń. Może jeszcze teraz zejdę póki widno jeszcze:-)