A dziś wyczyściłam lampę, która wisiała u Państwa Bisiorów w kuchni. Przygarnęłam ją, bo miała iść na śmietnik, jednak stwierdziłam, że jest bardzo fajna i na pewno gdzieś zawiśnie. Na razie jeszcze nie wiem gdzie, ale na pewno znajdzie swoje miejsce.... może nawet swoje stare tyle, że tym razem będzie to przedpokój....


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz