Widok na korytarz w te i we w tę. Po lewej, tam gdzie zielono, to łazienka, a drzwi na przeciw łazienki - po skosie w sumie- to wejście do garderoby.
Tu na dole widok z kibelka, na korytarz i drzwi do garderoby, przez która przechodzi się do sypialni.

I sama sypialnia (tam gdzie ta dziura był kiedyś zlew - pan mi zrobił gniazdko w rurze z wodą i w ten sposób miałam przez jakiś czas światłowód :-))
Tu pamiętasz kiedyś była kuchnia i z niej szło się do pokoju. Drzwi z korytarza już nie ma, są zabudowane.
Widok na kuchnio-jadalnię i w oddali saloon :-)
Kuchnio-jadalnia. Sama kuchnia stanie pod ścianą po prawej stronie. A za jakiś czas zaszaleję, wywalę okno i zrobię wyjście na taras.
Salon - tam po prawej gdzie ta woda będzie piec...
No i kawałek łazienki, a na oknie czeka bulaj do zamontowania.
ale zmiany! domyślam się, że już byś chciała zobaczyć koniec, bo teraz to zaczyna razem ze sobą współgrać. Teraz "tylko" kolory, meble tkaniny, fajnie :)
OdpowiedzUsuńHeja Gosiu. Dokładnie. Tu się będę radzić artystki, więc spodziewaj się "paru maili" :-) Wczoraj zamówiłam piec kaflowy! Biały :-). W tym roku jeszcze podłogi w reszcie mieszkania i chyba koniec. No może jesienią zrobię łazienkę,choć częściowo. A na dniach zrobią mi drzwi przesuwane do garderoby.
OdpowiedzUsuń